„Polska staje się coraz modniejsza. Coraz częściej kojarzona jest z historią wielkiego sukcesu. Studenci z najlepszych uczelni prawniczych i biznesowych Azji Środkowej chcą tu przyjechać i na własne oczy zobaczyć ten rozwój” - mówi dr hab. Marcin M. Wiszowaty, prof. UG, Prodziekan ds. Współpracy Międzynarodowej i Rozwoju Wydziału Prawa i Administracji UG.
Od 2022 roku na Wydział Prawa i Administracji w ramach wymiany studenckiej przyjeżdżają studenci z uczelni prawniczych i biznesowych z Uzbekistanu, Tadżykistanu, Kazachstanu i Indonezji. - Wiele osób się dziwi. Jak to możliwe? Wymiana studencka między uczelniami z krajów o innym systemie prawnym? A jednak z powodzeniem nam się to udaje - mówi Prodziekan ds. Współpracy Międzynarodowej i Rozwoju Wydziału Prawa UG dr hab. Marcin M. Wiszowaty, prof. UG.
Ze względu na system uznawalności osiągnięć przedmioty w ramach programu Erasmus+ powinny być w miarę możliwości dostosowane do tych realizowanych na innych uczelniach. I choć wydaje się, że trudno znaleźć takie podobieństwa pomiędzy prawem kazachskim, uzbeckim czy polskim, to Wydział Prawa i Administracji skutecznie realizuje wymogi Państwowej Komisji Akredytacyjnej, a jednocześnie oferuje atrakcyjny i zróżnicowany program dopasowany do oczekiwań przyszłych prawników.
Ambitni, solidni, wnikliwie przeselekcjonowani
Obecnie uniwersytety stoją przed wyzwaniem, żeby zainteresować młodych ludzi kontynuowaniem edukacji na uczelniach wyższych. - Obserwujemy ten trend, nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie. Młodzi ludzie nie chcą studiować, bo uważają, że mają o wiele lepszy pomysł na siebie. Są przekonani, że bez wykształcenia wyższego mogą robić karierę i zarabiać pieniądze. Frekwencji na uczelniach wyższych nie poprawia też spadek demografii, dlatego pozyskiwanie studentów to obecnie „wyścig z czasem”. Aby więc zabezpieczyć przyszłość uniwersytetu, trzeba poszukiwać innych kierunków i nowych możliwości zainteresowania studentów zdobywaniem wiedzy na UG.
- Zderzenie ze sobą dwóch kompletnie innych systemów prawnych, europejskiego i azjatyckiego, było ogromnym wyzwaniem. Na prace programowe poświęciliśmy ponad rok - przyznaje prof. Marcin M. Wiszowaty.
Głównym partnerem Uniwersytetu Gdańskiego w Uzbekistanie jest Tashkent State University of Law, uczelnia prawnicza afiliowana przy Ministerstwie Sprawiedliwości. - Jeśli ktoś chce robić karierę prawniczą w tej części świata, to ukończenie tego uniwersytetu jest koniecznością. Można powiedzieć, że to przepustka do kariery, ale jednocześnie jest to szkoła bardzo wymagająca. Nie na wyrost więc będzie stwierdzenie, że młodzi adepci prawa, którzy do nas przyjeżdżają, zostali już bardzo wnikliwie przeselekcjonowani w Uzbekistanie - informuje prof. Wiszowaty.
Pierwsza grupa studentów z Azji Środkowej przyjechała na Wydział Prawa i Administracji UG w 2022 roku. W semestrze zimowym pogłębiali swoją wiedzę na temat prawa publicznego, czyli prawa karnego, konstytucyjnego, finansowego i gospodarczego. Semestr letni poświęcony był zagadnieniom prawa cywilnego. - Taki pomysł się spodobał i zaczął działać - mówi Prodziekan. - Ale to nie wszystko. Myślę, że zaletą naszego programu jest elastyczność. Mamy stały rdzeń programu, który pozwala nam sprostać wymaganiom, ale jesteśmy też otwarci na oczekiwania studentów. Przed każdym semestrem porozumiewamy się z dziekanami poszczególnych partnerskich uczelni i tworzymy mikroprogramy. Dzięki temu studenci mogą studiować troszeczkę inny program niż pozostali. To wymaga oczywiście nieco ekwilibrystyki przy układaniu planu, ale dzięki tej elastyczności zyskujemy bardzo interesującą ofertę i jesteśmy w stanie zainteresować nią naszych partnerów.
Polska kojarzona jest z historią wielkiego sukcesu
Dla mieszkańców państw postsowieckich nasz kraj jest też dobrym przykładem wykorzystanych szans. - Polska staje się coraz modniejsza. Coraz częściej kojarzona jest z historią wielkiego sukcesu. Studenci z najlepszych uczelni prawniczych i biznesowych Azji Środkowej chcą tu przyjechać i na własne oczy zobaczyć ten rozwój - dodaje prof. Marcin M. Wiszowaty.
Podobna historia, gościnność, tradycje rodzinne sprawiają, że Polakom łatwo znaleźć wspólny język z Kazachami czy Uzbekami. Prodziekan nie ukrywa, że jest pod wrażeniem ich pilności, skromności, uszanowania hierarchii i dumy ze swojego kraju: - Uzbek to znaczy dumny człowiek. Uzbekistan oznacza więc kraj dumnych ludzi. I oni rzeczywiście tacy są. Z dumą prezentują swoją przebogatą kulturę, czyli Samarkandę, Buharę, Chiwę, z baśniami, legendami, karawanami i Jedwabnym Szlakiem. Jest pomiędzy nami wiele podobieństw. Mamy trochę podobną historię, ale zawsze podkreślam, że jesteśmy Uzbekom winni ogromne podziękowania za okres wywózek Polaków. Przypomina o tym pomnik z polskim orłem w Taszkencie. Zachowały się też liczne wspomnienia, że Uzbecy, sami nie mając zbyt wiele - ratowali naszych rodaków w potrzebie. Warto więc o tym pamiętać, że to nie jest relacja znikąd, a raczej jej kontynuacja. A poza tym Uzbekistan to kraj bardzo czysty, bezpieczny, tani, a ludzie bardzo otwarci. To kraj muzułmański, ale stawiający na separację państwa i religii. Uzbecy w większości wyznają sunnicki islam, czyli zdrowszą, pozbawioną radykalizmów odmianę islamu. Coraz częściej na ulicach Taszkientu można spotkać kobiety bez chust. Kobiet w burkach w Uzbekistanie nie uświadczysz.
Otwartość, która procentuje
Z roku na rok wzrasta zainteresowanie programem wśród studentów z Azji Środkowej, co oznacza, że władze Wydziału Prawa i Administracji znalazły pomysł, który się sprawdza. - Kluczem nie jest ogromna ilość pieniędzy, a pomysł, relacje, czas, otwartość, chęć rozmowy ze studentem i traktowanie go po partnersku - wyjaśnia prof. Marcin Wiszowaty.
Prodziekan ds. Współpracy Międzynarodowej i Rozwoju Wydziału Prawa UG w Uzbekistanie był cztery razy. - Najpierw zostałem zaproszony z okazji święta konstytucji na konferencję, a potem zapytano mnie, czy poprowadziłbym pełną pulę zajęć jako profesor wizytujący. Mając świadomość, że to będzie bardzo intensywny tydzień - prowadzenie zajęć cztery - sześć godzin dziennie plus jeszcze uczestnictwo w konferencji - zgodziłem się. Ciekawy byłem kontaktu ze studentami, wiedziałem też, że jest to forma pewnej inwestycji w przyszłość. W tej części świata takie gesty mają znaczenie. To, w jaki sposób się zachowamy, może zaprocentować w przyszłości.
Prof. Marcin Wiszowaty wskazuje, że za sukcesem programu wymiany studentów z Azji Środkowej stoją miękkie kompetencje: - Nie byłoby to możliwe, gdyby nie nawiązanie bezpośrednich relacji, bo tutaj panuje kultura stołu, rozmowy i relacji. Człowieka trzeba poznać osobiście, zobaczyć czy można na niego liczyć. To nie są relacje instytucjonalne.
Poza tym, że przedstawiciele Wydziału Prawa UG bywają u azjatyckich partnerów, zapraszają też kazachskich, uzbeckich, tadżykiskich naukowców do Polski na konferencje i gościnne wykłady.
- Cieszy nas, że te wszystkie działania procentują. Przez te ostatnie lata nasza oferta bardzo się rozwinęła, udało nam się otworzyć nowe kierunki studiów, jesteśmy mocnym konkurentem dla uczelni z USA, Europy i Azji. Stajemy się coraz bardziej rozpoznawalni i traktowani poważnie, a najlepszym dowodem sukcesu są przyjeżdżający studenci.
Azjatyccy studenci skwapliwie korzystają z szansy, którą otrzymali. Część z nich, planująca dalszą edukację, czy to na studiach magisterskich, czy podyplomowych, zgłasza się o wydanie listów rekomendacyjnych, żeby wraz z certyfikatami ukończenia programu na UG przedłożyć je w procesie rekrutacyjnym na uczelnie w Stanach Zjednoczonych. - To jest dodatkowa dla nas miła okoliczność. Pokazuje, że nasza uczelnia liczy się w międzynarodowych rankingach, bo doszły nas słuchy, że rzeczywiście nasz program jest punktowany w USA i nasi absolwenci otrzymali tak potrzebne punkty, żeby dostać się na wymarzony kierunek - stwierdza prof. Marcin Wiszowaty,
Namiastka Uzbekistanu w Gdańsku
Studiowanie na Uniwersytecie Gdańskim nie ogranicza się wyłącznie do samej nauki. To okazja, żeby poznać inne zwyczaje, kulturę i kuchnię. Studenci z Uzbekistanu, Kazachstanu, Tadżykistanu i Polski połączyli w grudniu ubiegłego roku siły, by ugotować plov, czyli wyjątkowe ceremonialno-obrzędowe danie. - Za jakość i smak plovu w każdym domu odpowiada mężczyzna. W Uzbekistanie i krajach regionu gość jest traktowany z wielką czcią, a jego zadowolenie to sprawa honoru gospodarza - wyjaśnia prodziekan.
Za przygotowanie tego dania odpowiedzialny był student Murodjon, który może się pochwalić wyjątkowym dziedzictwem. Jego ród od dziewięciu pokoleń pielęgnuje kucharskie tradycje, a sam łączy pasję do gotowania ze studiami prawniczymi. Murodjon w parze z szefem kuchni restauracji Le Grand Buffet Łukaszem Nieckulą przygotowali to wyjątkowe danie.
Pierwsze kulinarne warsztaty kuchni uzbeckiej okazały się sukcesem. Powstał nie tylko gdański plov, ale nawiązały się liczne polsko-uzbecko-tadżycko-kazachskie relacje. Po sukcesie grudniowych warsztatów 19 maja zaproponowano studentom i wykładowcom przygotowanie dań kuchni polskiej. Zawodnicy z Białorusi, Czech, Litwy, Polski, Rumunii, USA i Uzbekistanu podzieleni na trzy drużyny przygotowywali, pod okiem zawodowego kucharza, trzy dania: dwa rodzaje śledziowej sałatki (wszak jesteśmy nad Bałtykiem), żurek oraz faworki.
Studenci mogą na nas liczyć
Dla studentów zainteresowanych wyjazdem do Polski prowadzone są odrębne konta w mediach społecznościowych: na Instagramie, Facebooku czy Telegramie. A gdy kazachscy, uzbeccy lub tadżykistańscy żacy zdecydują się na przyjazd do Polski, mogą liczyć na wsparcie pracowników Wydziału Prawa i Administracji. - Co cieszy, drugi rok z rzędu na UG gościliśmy studentki. Najpierw uczestniczyły w zajęciach online, potem kilka odważyło się przyjechać. To ważny sygnał, że nasz kraj odbierany jest za bezpieczny - mówi na koniec Prodziekan.