Odkrywanie ukrytego. Wernisaż wystawy „Szczodrość form. Alfons Łosowski”

Rzeżba, ktoś jej dotyka palcem - z lewej strony wysunięta ręka, z prawej rzeźba głowy

„Gdańsk był morzem ruin, gdy pojawił się w nim Alfons Łosowski: pochodzący z okolic Nowogródka 37-letni artysta, absolwent Wydziału Sztuk Pięknych Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie, żołnierz Armii Krajowej”. Ten wybitny rzeźbiarz natychmiast zaangażował się w odbudowę miasta, z którym związał resztę swojego życia i któremu przekazał w darze wiele swoich prac - niektóre po dziś dzień zdobią miejską przestrzeń. 14 maja w Muzeum Uniwersytetu Gdańskiego odbył się wernisaż wystawy „Szczodrość form. Alfons Łosowski”, będącej przyczynkiem do przywrócenia twórcy należnego miejsca w lokalnej pamięci. Ekspozycja prezentuje ponad 50 rzeźb kamiennych i drewnianych z kolekcji syna artysty, Sławomira Łosowskiego. Otwarcie wystawy dla publiczności nastąpi w sobotę 16 maja podczas Europejskiej Nocy Muzeów.

Wystawa jest wspólnym przedsięwzięciem Muzeum Uniwersytetu Gdańskiego i Stowarzyszenia Muzeów Uczelnianych. Gości przywitała prowadząca wernisaż Dyrektorka Muzeum UG i współautorka wystawy Marta Szaszkiewicz-Sawa:

- Pozwolę sobie powiedzieć kilka słów o naszym dzisiejszym bohaterze, panu Alfonsie Łosowskim, który do Gdańska przybył w 1945 roku, kiedy Gdańsk był morzem ruin - przybliżyła sylwetkę rzeźbiarza. - Ten artysta, absolwent Wydziału Sztuki Uniwersytetu Stefana V Wilnie, żołnierz Armii Krajowej, niemal natychmiast odpowiedział na apel i zaczął odbudowywać nasz Gdańsk. Było to nie tylko odtwarzanie detali architektonicznych, ale przede wszystkim budowanie na nowo tożsamości miejsca, co wymagało bardzo dużo pokory, bardzo dużo pracy, bardzo dużo wysiłku i zrozumienia dla tego zrujnowanego wówczas miejsca.

Sławomir Łosowski przy mównicy

Ciekawostkami i osobistymi wspomnieniami o ojcu podzielił się również syn artysty, który użyczył eksponatów na wystawę ze swojej prywatnej kolekcji.

- Od 1957 roku do śmierci, do roku 1988, ojciec miał pracownię przy ul Mariackiej 11/13, która była nie tylko głównym miejscem jego twórczej pracy, ale także miejscem spotkań ówczesnej gdańskiej bohemy - mówił Sławomir Łosowski. - Jako dzieciak uczestniczyłem wielokrotnie w tych spotkaniach, pamiętam je. Ojciec częstował wszystkich herbatą i herbatnikami petit beurre. Pracownia była prawie codziennie otwarta, dzięki czemu tysiące gdańszczan i turystów mogło do niej zaglądać, przejść tę żywą galerię oraz zamienić kilka słów z mistrzem. To, że ojciec był wybitnym twórcą, jest bardzo ważne dla polskiej kultury. Natomiast dla mnie było najważniejsze, że stanowił fundament jako ojciec i jako bohater: kochający, ale surowy i krytyczny, nie rozpieszczający, a budujący mój charakter. Wspierał mnie jednak zawsze tam, gdzie było to istotne: kupił mi pierwsze instrumenty, umożliwił mi podążenie moją własną artystyczną ścieżką.

Rzeźby drewniane

Alfons Łosowski kojarzony jest przede wszystkim z monumentalnymi rzeźbami kamiennymi, które na trwałe wpisały się w przestrzeń Gdańska. Rzeźbił on jednak również w drewnie, które pozyskiwał w sposób nieoczywisty: wykorzystywał zarówno zwalone drzewa, jak i wydobywane z dna Motławy elementy dawnych konstrukcji portowych i statków. Dębowe belki, przez lata zakonserwowane w wodzie i mule, stawały się wyjątkowo trwałym tworzywem.

Tematyka rzeźbiarstwa Alfonsa Łosowskiego jest zróżnicowana: to m.in. portrety kobiet i dziewcząt, abstrakcyjne figury, formy zoomorficzne. Widoczne są nawiązania do kultur ludów pierwotnych i starożytnych, a także motywy średniowieczne i religijne. Artysta przejawiał wyjątkowy dar do niemal natychmiastowego dostrzegania kształtu ukrytego w naturalnej bryle. Podążając za intuicją, wspierany talentem i niezbędnymi umiejętnościami, z bezkształtnej materii wydobywał rozpoznaną przez siebie figurę.

Na ekspozycji w Muzeum UG oprócz kamiennych i drewnianych rzeźb można zobaczyć również niemych świadków ich powstawania - narzędzia, jakimi posługiwał się artysta, które zostały podniesione do rangi pełnoprawnych eksponatów. Goście mogą zobaczyć również film przybliżający postać Alfonsa Łosowskiego oraz fotografie przedstawiające mistrza i jego dzieło.

Marta Szaszkiewicz Sawa, Hubert Kowalski, Piotr Stepnowski i Alfons Łosowski w sali wystawowej

Otwarcia wystawy dokonali wspólnie pan Sławomir Łosowki, Dyrektorka MUG Marta Szaszkiewicz-Sawa, Rektor UG prof. dr hab. Piotr Stepnowski oraz Prezes Stowarzyszenia Muzeów Uczelnianych dr hab. Hubert Kowalski, prof. UW (Dyrektor Muzeum Uniwersytetu Warszawskiego).

- Bardzo się cieszę, że po raz kolejny łamiemy paradygmat instytucji akademickiej - mówił Rektor UG prof. Piotr Stepnowski. - Oto muzeum „przymiotnikowe’ - muzeum akademickie, muzeum uniwersyteckie - wychodzi znacząco poza schemat swojej codziennej działalności, czyli prezentowania historii uczelni, prezentowania otoczeniu ceremoniałów akademickich, i staje się, dokładnie tak, jak powiedziała pani dyrektor, swoistym łącznikiem, przestrzenią, gdzie przenika się świat nauki ze światem sztuki, historia ze współczesnością. A to wszystko dla szeroko rozumianej społeczności - nie tylko społeczności akademickiej.

Podobnie o rosnącej i zmieniającej się roli muzeów akademickich mówił dr hab. Hubert Kowalski, prof. UW, podkreślając, że często znajdują się one w sercach miast, w miejscach tłumnie odwiedzanych przez turystów. Prezes Stowarzyszenia Muzeów Uczelnianych nie szczędził też ciepłych słów pod adresem Muzeum UG:

- Serdecznie gratuluję, bo jest to jedno z najprężniej działających muzeów uniwersyteckich w kraju - powiedział.

Warto dodać, że pomysłodawczynią wystawy była dr hab. Magdalena Horodecka, prof. UG - literaturoznawczyni na co dzień pracująca na Wydziale Filologicznym UG, prywatnie sąsiadka Sławomira Łosowskiego. Za identyfikację wizualną wystawy odpowiadała Maja Gosławska, studentka, a wkrótce absolwentka Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku - projekt ten stał się tematem jej pracy dyplomowej. Kuratorkami wystawy są mgr Marta Szaszkiewicz-Sawa oraz dr Katarzyna Banucha.

Wystawę „Szczodrość form. Alfons Łosowski” można będzie zwiedzać do końca października 2026 r., jednak część ekspozycji umieszczona w zabytkowych wnętrzach Domu Opatów Pelplińskich dostępna będzie jedynie podczas oprowadzań kuratorskich. Najbliższe oprowadzanie - a zarazem oficjalna prezentacja wystawy szerszej publiczności - już 16 maja 2026 r. w ramach Europejskiej Nocy Muzeów. Muzeum UG przygotowało z tej okazji liczne dodatkowe atrakcje: Europejska Noc Muzeów 2026 w Muzeum UG - wystawa „Szczodrość form” | Aktualności - Uniwersytet Gdański.

Serdecznie zapraszamy!

Zobacz również: Projekt „Szczodrość form: Alfons Łosowski”. Archiwum. Dokumentacja – MUZEUM UNIWERSYTETU GDAŃSKIEGO (MUG)

Relacja na Facebooku: Wczoraj w Muzeum... - Muzeum Uniwersytetu Gdańskiego | Facebook

 

Projekt dofinansowano ze środków Miasta Gdańska.

 

 

DR/CKiP; fot. Bartłomiej Jętczak