Rejs naukowy oczami powieściopisarza - Zygmunt Miłoszewski prowadzi BaltArctic Cruise Logbook

Jak wyglądają badania oceanograficzne z perspektywy pisarza? Co łączy zawód badacza i artysty? I jak wygląda koncept podróży bohatera w odniesieniu do kariery naukowej? Zapraszamy do śledzenia dziennika pokładowego z BaltArctic Research Cruise, który prowadzi Zygmunt Miłoszewski. BaltArctic Research Cruise Logbook

Kolory pożaru

statek

Niebo na północy • Potrzeba chodzenia • Polski gofr kolonizuje Norwegię • Nerd i poszukiwacz przygód płyną na randkę • Mistrzostwa Europy w planszówki

Sobota, trzynasty dzień rejsu, wczoraj wieczorem opuściliśmy Bergen, aby wpłynąć w jedno z najpiękniejszych zjawisk, jakie w życiu widziałem. Kojarzycie ten moment, kiedy słońce zachodzi nad morzem, niebo na chwilę płonie intensywnie barwami pożaru, potem kolory blakną, zapada noc, a plaża pustoszeje. Tutaj, tuż pod kołem polarnym, słońce zachodzi, niebo rozpala się – i tak zostaje. Pół nieba żarzy się kilka godzin na pomarańczowo i czerwono, zanim słońce na powrót pojawi się nad horyzontem.

Czytaj dalej wpis pt. "Kolory Pożaru".

Wiadro i kropla

Wiadro i kropla

Wieje równo • Wielka wyprawa małego Bałtyku • Wiaderko naukowe • Lekarstwo na manię wielkości • Ocean wygląda jak szpinakowe smoothie • Łyk potworów

Dziesiąty dzień wyprawy, pięć dni temu wypłynęliśmy z Kilonii i od tamtej pory tylko przez krótkie chwile cieszyliśmy się spokojną pogodą. Nie spotkała nas też naprawdę sztormowa, ale wieje cały czas równo, teraz też musieliśmy się schować na kilka godzin za skalistą wyspą pod Stavanger – starą osadą Wikingów, a dziś stolicą norweskiej ropy – żeby ekipa naukowa mogła przeprowadzić swoje badania, nie ryzykując zwiania siebie i sprzętu z pokładu.

Czytaj dalej wpis pt. „Wiadro i kropla”

AGW WP

Euro

Parking dla statków • Oceaniczna kozetka • Nie każdy jest poszukiwaczem przygód • Eurowybory na morzu

Chcesz rozśmieszyć ocean, opowiedz mu o swoich planach. Rankiem ósmego dnia wyprawy powinniśmy pobierać próbki u wybrzeży Norwegii, a stoimy przytuleni z dwudziestoma innymi statkami za czubkiem Jutlandii i czekamy na pogodę. Zaraz powyżej naszego parkingu w cieśninie Skagerrak czai się zło, w postaci nie tyle silnego wiatru, co rozpędzanych przez ten wiatr od wielu dni na Atlantyku fal.

Czytaj dalej wpis pt. „AGW WP”.

Najdłuższa noc

A

Pozory i rzeczywistość • Zła prognoza • Propaganda sukcesu • Jak steki pozwalają spojrzeć milion lat wstecz • Bywa i tak

Króciutki wykład z fizyki żeglugi. W stronę statku wieje wiatr rzeczywisty, liczony w węzłach. Na przykład teraz są to przyjemne trzy stopnie w skali Beauforta czyli plus minus 10 węzłów (ok. 20 kilometrów na godzinę). Ale na pokładzie czujemy wiatr pozorny – rzeczywisty razem z tym spowodowanym ruchem statku. Czyli gdybyśmy płynęli pod wiatr z naszą prędkością 10 węzłów, na pokładzie urywałoby nam głowy 20, już porządne pięć bft. Ale ponieważ teraz Oceanografowi wieje w jego szeroką dupkę, to wiatr się znosi i na pokładzie mamy słoneczną plażę.

Czytaj dalej wpis pt. „Najdłuższa Noc”.

Stalowe spojrzenia

B

Fale za Przylądkiem Rozewie • Szpinak i choroba morska • Mijamy Bornholm • Nieznane wydaje się znane, ale i tak się jaramy

Jest wtorkowe popołudnie drugiego dnia rejsu. Po przepłynięciu prawie dwustu mil mijamy Bornholm, co pozwala nam złapać na chwilę duński zasięg i zadzwonić do rodzin, do Kilonii – gdzie zaczyna się prawdziwa ekspedycja – jeszcze doba drogi. Wieje niewiele, morze prawie płaskie, miła odmiana po wczorajszym wieczorze, kiedy wstrętna bałtycka fala i dwadzieścia węzłów wiatru uderzyły w nas tradycyjnie jak tylko wyszliśmy z ochronnego cienia Półwyspu Helskiego. 

Czytaj dalej wpis pt. „Stalowe spojrzenia”.

oprac. MJ/ZP