Transfer technologii to proces, w którym przechodzi się od wynalazku do jego komercyjnego wykorzystania. Proces ten łączy światy nauki i biznesu w synergicznej współpracy, która przyczynia się do realnego postępu cywilizacyjnego i poprawy jakości życia całego społeczeństwa. W sprawnym przebiegu tej współpracy pomagają między innymi uczelniane Centra Transferu Technologii - takie jak Centrum Transferu Technologii Uniwersytetu Gdańskiego. Zapraszamy na rozmowę z Dyrektorką CTT UG Katarzyną Gronowską.
Dorota Rybak: - Jednym z najnowszych projektów, w jakie zaangażowane jest CTT UG, jest Science4Business - Nauka dla Biznesu/INKUBATOR ROZWOJU, realizowany w partnerstwie z MNiSW. Co może Pani powiedzieć o tym projekcie?
Katarzyna Gronowska: - Faktycznie, to obecnie nasza największa nowość. Głównym celem tego projektu jest zwiększenie efektywności organizacji badawczych w zakresie współpracy z biznesem i komercjalizacji wyników prac badawczo-rozwojowych. Uniwersytet Gdański realizuje projekt w konsorcjum z Partnerami: Politechniką Gdańską (PG), która jest liderem projektu, Gdańskim Uniwersytetem Medycznym (GUMedem) oraz Politechniką Poznańską (PP) wraz ze spółkami celowymi uczelni: Univentum Labs - UG, Excento - PG. Kwota dofinansowania pozyskana przez konsorcjum wynosi ponad 17 mln zł, a nabór wniosków do konkursu na minigranty już trwa.
W ramach Uniwersytetu Gdańskiego będziemy realizować ten projekt wspólnie z uniwersytecką spółką celową Univentum Labs, która ma swój własny budżet, jednak będziemy działać w ścisłej współpracy, w oparciu o wspólny regulamin, żeby się jak najlepiej uzupełniać.
Tym, co wyróżnia Inkubator Rozwoju, jest wspieranie takich projektów, które mają realne szanse na wdrożenie. Jednym z kryteriów oceny jest opinia przedstawicieli biznesu, przedsiębiorców, którzy powiedzą: „Tak, to jest rozwiązanie, w które bylibyśmy gotowi zainwestować”. Chodzi o to, żeby rzeczywiście te pieniądze były celowane na konkretne rozwiązania, które mogą znaleźć swoje odzwierciedlenie w praktyce.
Co ważne, chcemy, aby nasze działania biegły dwutorowo. Z jednej strony będziemy oczywiście poszukiwać innowacyjnych rozwiązań wśród prowadzonych na uczelni badań naukowych, przyglądać się portfelowi technologicznemu, który już mamy - to jest bardzo ważne, to już robimy i to będziemy robić zawsze. Ale z drugiej strony - i sądzimy, że właśnie Inkubator Rozwoju nam w tym pomoże - chcemy jeszcze bardziej wsłuchać się w głos firm, w potrzeby biznesu.
- Jak miałoby to wyglądać w praktyce?
- Docelowo chcielibyśmy przygotować dla naukowców chcących się zajmować komercjalizacją listę zagadnień, które odzwierciedlałyby realne potrzeby i pomysły firm z naszego otoczenia społeczno-gospodarczego, przede wszystkim trójmiejskiego. Dzięki temu naukowcy mogliby przeanalizować, czy mają jakieś wyniki badań, które na takie potrzeby odpowiadają, być może czasem mogliby też niektóre swoje działania nieco zmodyfikować właśnie po to, by lepiej odpowiedzieć na konkretne, istniejące potrzeby.
W niektórych projektach wystarczyłoby minimalnie coś zmienić albo dodać, żeby znacząco poprawić możliwości wdrożeniowe. Bywa też tak, że ktoś się zastanawia nad kilkoma potencjalnymi projektami naukowymi - wtedy miałby konkretne hasło, że jest taka potrzeba, że to czy tamto faktycznie będzie poszukiwane. Niektóre projekty mają bardzo duże znaczenie naukowe i tego nigdy nie odbieramy, ale to nie zawsze idzie w parze z dużym potencjałem komercyjnym, bo niestety wyprodukowanie czegoś może być bardzo drogie w związku z zastosowaną metodą albo np. firmy nie mają przystosowanych swoich linii produkcyjnych do używania danej technologii. Te wszystkie aspekty trzeba wziąć pod uwagę, żeby nie tworzyć niepotrzebnych zgłoszeń patentowych, które nie kończą się wdrożeniem.
- Zwłaszcza że procedury patentowe opóźniają rozpowszechnianie wyników badań, prawda? Podkreślacie, że kroki związane z ochroną własności intelektualnej powinny być podjęte przed publikacją czy prezentacją swoich wyników na konferencji…
- Tak i nie. To prawda, zawsze mówimy „najpierw patentujemy, potem publikujemy”, to bardzo ważne, żeby przed zgłoszeniem patentowym trzymać szczegóły swojego wynalazku w tajemnicy. Nie jest jednak prawdą - wbrew przekonaniom wielu osób - że nie można mówić o swojej innowacji, dokąd nie uzyska się ochrony patentowej! Istotna jest tu data zgłoszenia wniosku do urzędu patentowego - ochrona działa bowiem z dniem zgłoszenia. W praktyce oznacza to, że następnego dnia po zgłoszeniu wynalazku do urzędu możemy już o nim opowiadać, publikować, jeździć na konferencje itd. To bardzo istotne, ponieważ procedury w urzędach patentowych są często długotrwałe, w Europejskim Urzędzie Patentowym mogą trwać nawet 3-4 lata. Na szczęście trwanie tej procedury już nie blokuje upowszechniania wyników badań w sensie naukowym.
- Czy wnioski patentowe zawsze kończą się uzyskaniem ochrony patentowej?
- Nie, urząd po otrzymaniu zgłoszenia przeprowadza własne analizy - może nam takiej ochrony odmówić, bo np. został wcześniej złożony inny wniosek, zgłaszający rozwiązanie bardzo podobne do naszego. Ale trzeba pamiętać, że z urzędem również można podjąć polemikę, co już nieraz robiliśmy z pozytywnym skutkiem. Mamy swoje sposoby, zespół rzeczników patentowych, osobną kancelarię, która dba o nasze interesy. Oczywiście potrzebna jest duża pomoc merytoryczna ze strony naukowca, ale całą odpowiedź pod kątem zastrzeżeń patentowych i języka patentowego przygotowuje właśnie rzecznik patentowy.
- Zostańmy na chwilę przy języku. Zarówno język naukowy, jak i patentowy są bardzo hermetyczne. Czy partnerzy biznesowi płynnie się nimi posługują?
- To jest kolejne z naszych zadań: tłumaczenie, jak żartujemy, „z naukowego na nasze”. To znaczy, że kiedy mamy już zgłoszenie patentowe, na jego podstawie przygotowujemy ofertę technologiczną, którą następnie umieszczamy na naszej stronie internetowej, ale też niejednokrotnie wysyłamy bezpośrednio do przedsiębiorców, zwłaszcza jeśli mamy już w naszej bazie firmy, których profil wskazuje, że mogłyby być zainteresowane danym rozwiązaniem. Dlatego bardzo istotne w naszej działalności są relacje: tak z naukowcami, jak i z przedsiębiorcami. To właśnie dzięki bezpośrednim kontaktom - spotkaniom, konferencjom, targom itp. - można precyzyjnie dopasować oferty i partnerów do różnych projektów.
- Czy ograniczacie się wyłącznie do pomocy w sprzedaży lub licencjonowaniu gotowych rozwiązań?
- Absolutnie nie. Bardzo cenne są dla nas również współprace z firmami, które chciałyby podjąć wspólnie z Uniwersytetem prace badawczo-wdrożeniowe. To otwiera nowe możliwości finansowania, np. w ramach konkursów organizowanych przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju, a jednocześnie zwiększa szanse ostatecznego wdrożenia wypracowanego rozwiązania, ponieważ od początku w prace zaangażowany był inwestor ze strony biznesowej.
- Na koniec chciałabym jeszcze zapytać, kto ze społeczności akademickiej może się do Was zgłosić o pomoc w komercjalizacji swojego wynalazku. Czy mogą to być wyłącznie pracownicy naukowi, czy także np. doktoranci?
- Jak najbardziej mogą to być również doktoranci, a nawet magistranci lub licencjaci, pod warunkiem, że pracują nad swoim rozwiązaniem pod opieką pracownika naukowego Uniwersytetu Gdańskiego i z wykorzystaniem parku laboratoryjnego UG. Mamy przygotowane procedury i wzory umów, które pozwalają na taką współpracę na zasadach sprawiedliwych dla wszystkich. Zapraszamy do współpracy i na konsultacje każdego członka społeczności akademickiej, który widzi w swoich badaniach potencjał wdrożeniowy.
- Dziękuję za rozmowę.
Centrum Transferu Technologii Uniwersytetu Gdańskiego do tej pory pomogło w opatentowaniu ponad 300 wynalazków, podpisaniu 420 umów i uruchomieniu osiem spółek spin-off. Wszystkich naukowców, których badania mają potencjał aplikacyjny, zachęcamy do kontaktu z CTT UG. Do zapoznania się z ofertą Centrum zachęcamy również podmioty zainteresowane inwestowaniem w najnowsze rozwiązania technologiczne, przemysłowe czy medyczne.
Biuro CTT mieści się w budynku Wydziału Chemii UG (ul. Wita Stwosza 63, pok. 302 - 304). Centrum czynne jest od poniedziałku do piątku w godzinach 7:30-15:00. Możliwy jest również kontakt telefoniczny (+48 58 523 33 74 lub +48 58 523 33 75), e-mailowy (biuro@ctt.ug.edu.pl) oraz online za pomocą formularza kontaktowego: Kontakt - Centrum Transferu Technologii.