Od kibica do decydenta. Pierwszy taki kierunek studiów w Polsce!

fot. Bartłomiej Jętczak

dr Mariusz Szatkowski 

Sport to dziś nie tylko emocje na stadionach i sukcesy zawodników. To także rozbudowany sektor gospodarki, w którym coraz większą rolę odgrywają specjaliści od prawa, organizacji i zarządzania. Uniwersytet Gdański jako pierwszy w Polsce uruchamia nowy kierunek studiów Prawo w sporcie, który ma przygotowywać przyszłych ekspertów do pracy w klubach, związkach sportowych i innych organizacjach związanych ze sportem. O tym, skąd wziął się pomysł na ten kierunek i jakie możliwości otwiera on przed studentami, rozmawiamy z dr. Mariuszem Szatkowskim, kierownikiem Centrum Prawa Sportowego UG.

Urszula Abucewicz: - Doping, transfery, organizacja imprez masowych. Prawo na dobre wkroczyło do sportu i codziennego funkcjonowania branży sportowej - czy dlatego właśnie na UG rusza nowy kierunek studiów Prawo w sporcie?

Dr Mariusz Szatkowski: - Kwestie prawne, organizacyjne i zarządcze to tylko część zagadnień, z którymi mierzy się dziś świat sportu. Nowy kierunek Prawo w sporcie, który właśnie uruchamiamy, jest odpowiedzią zarówno na te wyzwania, jak i na dynamiczny rozwój branży oraz rosnące zatrudnienie w sektorze sportowym. Chcemy kształcić osoby, które będą rozumiały regulacje i zasady funkcjonowania sportu - nie tylko profesjonalnego, lecz także amatorskiego i rekreacyjnego. Widzimy, że zapotrzebowanie na takie kompetencje stale rośnie, a przestrzeń do ich wykorzystania jest bardzo duża.

Europejskie badania przeprowadzone w grupie wiekowej 15-29 lat wykazały, że sektor sportu przyciąga ponad dwukrotnie więcej młodych pracowników niż pozostałe branże gospodarki. Nie bez przyczyny używam słowa „gospodarka”, mówiąc o sporcie, ponieważ staje się on istotną częścią całej gospodarki. Z europejskich analiz rachunku satelitarnego sportu wynika, że już w 2019 r. bezpośredni wpływ sportu na produkt krajowy brutto Unii Europejskiej wynosił około 2%, czyli 368,8 mld euro, natomiast po uwzględnieniu efektów pośrednich sięgał 627,5 mld euro, a więc około 3,4% unijnego PKB. Dane publikowane przez organizacje sportowe, w tym raport UEFA z 2025 roku, potwierdzają również dynamiczny wzrost zatrudnienia w sektorze sportowym.

Na naszym kierunku nie będziemy koncentrować się wyłącznie na sektorze piłkarskim. Oczywiście piłka nożna pozostaje najpopularniejszą dyscypliną sportu, zna i uprawia ją najwięcej osób, a zgodnie z popularnym powiedzeniem - mamy w kraju najwięcej selekcjonerów, bo podobno każdy Polak jest selekcjonerem hobbystą. Natomiast piłka nożna staje się bardzo często punktem odniesienia ze względu na największy „wewnątrzsportowy rynek”, obejmujący rozbudowany system przepisów i regulacji.

- Dlaczego?

- Piłka nożna często pełniła pod tym względem rolę pioniera, dlatego inne federacje sportowe nierzadko czerpią z jej doświadczeń przy tworzeniu własnych rozwiązań prawnych. Dobrym przykładem jest wyrok Trybunału Sprawiedliwości z 1995 roku w sprawie Bosmana, który zasadniczo zmienił europejski rynek piłkarski w zakresie swobody zmiany przynależności klubowej przez zawodników po wygaśnięciu kontraktu, a także wcześniejsze orzeczenie w sprawie Walrave i Koch przeciwko Union Cycliste Internationale z 1974 roku dotyczące pacemakerów motocyklowych w kolarskich wyścigach torowych. Jak widać, problemy prawne w sporcie były od zawsze, natomiast nie były one w dużym stopniu dostrzegane.

Podczas trzyletnich studiów licencjackich oferujemy szybszą ścieżkę wejścia na rynek pracy niż tradycyjne pięcioletnie jednolite studia magisterskie na kierunku Prawo, często uzupełniane jeszcze o kilkuletnią aplikację. Choć nasz kierunek nosi nazwę Prawo w sporcie i właśnie na tym obszarze będziemy się koncentrować, zagadnienia prawne pojawiają się na każdym etapie funkcjonowania organizacji sportowych oraz w różnych aspektach ich działalności.

Poza dopingiem, transferami i bezpieczeństwem imprez masowych istotne są również takie kwestie jak finansowanie sportu czy logistyczna organizacja wydarzeń. Do realizacji takich przedsięwzięć potrzebni są specjaliści, którzy łączą wiedzę prawniczą z umiejętnością analizowania zagadnień związanych z zarządzaniem i organizacją sportu.

- Nie ma jednego kodeksu sportowego. Zajmując się tą dziedziną, korzysta się z prawa administracyjnego, karnego, cywilnego, biomedycznego, własności intelektualnej czy nawet prawa antymonopolowego.

- Dobrym przykładem była sprawa dotycząca Polskiej Ligi Koszykówki w sezonie 2019/2020. Po wcześniejszym zakończeniu rozgrywek z powodu pandemii COVID-19 kluby - przy udziale Polskiej Ligi Koszykówki - uzgodniły wspólne podejście do kontraktów zawodników, w szczególności w zakresie niewypłacenia im całości wynagrodzeń należnych za sezon oraz zakończenia współpracy na zbliżonych zasadach. Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów uznał, że takie skoordynowane działania między klubami, które rywalizują ze sobą także o zawodników, stanowiły niedozwolone porozumienie ograniczające konkurencję. Sprawa pokazuje, że sport nie jest wyłączony spod działania prawa antymonopolowego, a rynek zawodników może być oceniany podobnie jak inne rynki pracy lub usług, na których konkurenci nie mogą wspólnie ustalać warunków zatrudnienia, wynagradzania albo zakończenia współpracy.

Rzeczywiście nie ma w Polsce jednego kodeksu sportowego, ale podstawowym aktem prawnym pozostaje ustawa o sporcie z 2010 roku, która zgodnie z art. 1 określa zasady uprawiania i organizowania sportu. Jest to jednak pewne uproszczenie, ponieważ reguły sportowe w danej dyscyplinie nie są ustanawiane przez organizacje państwowe, a przez międzynarodowe federacje sportowe. Jedyna sytuacja, kiedy państwo ustaliło zasady sportowe, wystąpiła w Korei Północnej. Wielki fan koszykówki Kim Dzong Un wprowadził rzuty za osiem punktów.

Prawo sportowe jest wielopłaszczyznowe i wielopoziomowe, dlatego student kierunku Prawo w sporcie pozna nie tylko podstawowe dziedziny prawa, takie jak: prawo cywilne, administracyjne i karne, ale także specjalistyczne aspekty związane ze sportem, czyli umowy handlowe w sporcie, organizację i bezpieczeństwo imprez sportowych czy prawo handlowe.

Klub sportowy może funkcjonować w formie stowarzyszenia, a także spółki kapitałowej prawa handlowego. Jeśli klub awansuje do najwyższej klasy rozgrywkowej prowadzonej w formule ligi zawodowej, często musi również zmienić swoją formę organizacyjno-prawną. To pokazuje, jak bardzo współczesny sport wykracza poza samą rywalizację na boisku.

fot. mat. prasowe

- Współczesny sport potrzebuje nie tylko sportowców i trenerów, ale także specjalistów z innych dziedzin?

- Kluby sportowe są dziś rozbudowanymi organizacjami. Z raportów UEFA wynika, że w niektórych krajach, takich jak Wielka Brytania, klub z najwyższej klasy rozgrywkowej zatrudnia średnio nawet około 500 osób. To nie tylko trenerzy i zawodnicy. W klubach pracują specjaliści ds. marketingu, komunikacji, public relations, bezpieczeństwa czy relacji z kibicami. Coraz większą rolę odgrywają także osoby odpowiedzialne za wsparcie zawodników w sprawach organizacyjnych i życiowych.

Dobrym przykładem jest Lech Poznań i sprawa Alego Gholizadeha. Irański zawodnik przedłużył kontrakt z klubem mimo poważnej kontuzji, która wyłączyła go z gry na wiele miesięcy. W oficjalnym komunikacie Lech wskazywał, że strony wypracowały rozwiązanie satysfakcjonujące zarówno klub, jak i piłkarza, a dyrektor sportowy zapowiadał wsparcie zawodnika w procesie powrotu do zdrowia. Media sportowe zwracały natomiast uwagę, że znaczenie miały nie tylko kwestie czysto kontraktowe, lecz także podejście klubu do sytuacji zawodnika, organizacja leczenia, sprawy rodzinne oraz wsparcie kibiców. W nowoczesnym klubie sportowym tego rodzaju działania mieszczą się w obszarze określanym często jako player care albo player liaison, czyli opieka nad zawodnikiem i wsparcie jego funkcjonowania poza samym treningiem i meczem. Obejmuje to m.in. pomoc organizacyjną, adaptację w klubie i mieście, kwestie rodzinne, komunikację, sprawy administracyjne oraz reagowanie w sytuacjach kryzysowych. Przykład ten pokazuje, że współczesna organizacja sportowa nie ogranicza się do prowadzenia drużyny na boisku, lecz wymaga kompetencji prawnych, menedżerskich, psychologicznych, organizacyjnych i komunikacyjnych.

- Kluby sportowe są znaczącymi pracodawcami?

- Zdecydowanie. I często pełnią ważną funkcję społeczną. Nierzadko stają się elementem tożsamości całego regionu. Wystarczy spojrzeć na klub taki jak Jagiellonia Białystok, który przyciąga kibiców z całego Podlasia. Mecze stają się wówczas nie tylko wydarzeniami sportowymi, lecz także społecznymi i kulturowymi. Oczywiście abstrahując od wszystkich niepożądanych scen, jakie występują na trybunach. Ktoś może powiedzieć, że w podobnych sytuacjach można zastosować zakazy klubowe albo zakaz wstępu na imprezę masową orzekany przez sąd. To wszystko pokazuje, jak wiele różnych obszarów prawa znajduje zastosowanie w sporcie, dlatego kierunek Prawo w sporcie to nie klasyczne studia prawnicze. Nie chodzi o szczegółowe omawianie wszystkich gałęzi prawa, lecz o wyposażenie studentów w wiedzę niezbędną do funkcjonowania w organizacjach sportowych. Oczywiście podstawy prawa cywilnego czy gospodarczego są konieczne, ale najważniejsze są zagadnienia związane z praktycznym funkcjonowaniem rynku sportowego.

fot. mat. prasowe

- Dla kogo są te studia? Dla przyszłych prawników, osób związanych ze sportem, a może dla tych, którzy mają zdolności organizacyjne i menedżerskie?

- Myślę, że dla wszystkich tych grup. To studia przede wszystkim dla osób będących blisko sportu, które wiążą swoją przyszłość zawodową z tą branżą. Często mówię o tym wprost: „Chcesz, żeby obiekt sportowy był twoim miejscem pracy? Dzięki naszym studiom jest to możliwe”. Oczywiście nie każdy musi marzyć o tym, żeby pracować na stadionie, ale wiele osób czerpie ogromną satysfakcję z pracy w środowisku, z którym wiążą się ich pasje i emocje.

To studia dla osób, które chcą zaistnieć w dynamicznie rozwijającej się branży sportowej. Nie trzeba już nikogo przekonywać, że sport jest dziś ważnym sektorem gospodarki i będzie się rozwijał dalej. Dzięki tym studiom młodzi ludzie nie tylko będą mogli lepiej zrozumieć świat sportu, który dotąd znali jako kibice czy odbiorcy, ale będą mogli stać się jego częścią - wchodząc w rolę decydenta.

Jeśli więc ktoś interesuje się sportem, chce działać w tej branży i zdobyć wiedzę, jaka jest potrzebna do tego, aby funkcjonować w organizacji sportowej, to są to właśnie studia skrojone dla takiej osoby. Nie musisz tuż po maturze wiedzieć, że chcesz zostać agentem piłkarskim. To tylko jedna z wielu możliwych ścieżek kariery. Po skończeniu naszych studiów absolwent może pracować jako specjalista ds. bezpieczeństwa, marketingu, komunikacji czy organizacji wydarzeń sportowych. Może wejść do kadry zarządzającej klubem lub związkiem sportowym, działać w organach dyscyplinarnych albo współtworzyć politykę sportową różnych organizacji.

Warto też pamiętać, jak wiele organizacji sportowych funkcjonuje w Polsce. W trzecim sektorze podmioty związane z kulturą fizyczną i sportem należą do najliczniejszych. To oznacza, że możliwości zawodowych jest naprawdę dużo, a kompetencje zdobyte na tym kierunku mogą znaleźć zastosowanie w bardzo różnych obszarach sportu.

- Co jeszcze wyróżnia ten kierunek?

- To pierwszy w Polsce kierunek studiów licencjackich poświęcony prawu w sporcie. Studenci będą mogli wybierać specjalizacje związane m.in. z ochroną prawną sportowców, rynkiem sportowym, e-sportem czy funkcjonowaniem sportu w samorządzie.

Co równie ważne, Wydział Prawa i Administracji oraz Centrum Prawa Sportowego UG blisko współpracują z Polskim Towarzystwem Prawa Sportowego. Prowadzimy także studia podyplomowe Prawo sportowe i zaprosiliśmy do ich tworzenia elitarną kadrę obejmującą zarówno pracowników naukowych, jak i praktyków na co dzień działających w świecie sportu – osoby tworzące kontrakty, uczestniczące w postępowaniach arbitrażowych, zarządzające ligami czy organizacjami sportowymi. Chcemy, aby studenci poznawali sport nie tylko z perspektywy teorii, ale również codziennej praktyki.

Program studiów został przygotowany w taki sposób, aby łączyć perspektywę akademicką z doświadczeniem praktycznym. Część zajęć będzie prowadzona przez ekspertów zewnętrznych związanych na co dzień z funkcjonowaniem organizacji sportowych, rozgrywek ligowych, e-sportu oraz praktyki stosowania prawa w sporcie. Jednocześnie istotnym atutem kierunku jest to, że również na naszym Wydziale pracują osoby, które naukowo i dydaktycznie zajmują się problematyką prawa sportowego, prawa cywilnego, prawa karnego, prawa administracyjnego oraz regulacji dotyczących organizacji sportowych. Dzięki temu studenci otrzymają nie tylko wiedzę teoretyczną, ale także możliwość zrozumienia, jak konkretne problemy prawne i organizacyjne wyglądają w praktyce współczesnego sportu. Przewidujemy także praktyki w organizacjach sportowych i kancelariach zajmujących się obsługą rynku sportowego. Dzięki temu studenci będą mogli zweryfikować swoje zainteresowania, zdobyć pierwsze doświadczenia zawodowe jeszcze w trakcie studiów i zastanowić się nad tym, w jakim kierunku chcą się rozwijać. Czy interesują ich bardziej kwestie związane z rynkiem gospodarczym? Czy raczej widzą siebie  w roli rozjemcy, arbitra zajmującego się ochroną praw sportowców?

- Kieruje Pan studiami podyplomowymi Prawo sportowe, a także Centrum Prawa Sportowego. Zastanawiam się, czy wzrasta zainteresowanie studiami, gdy w mediach pojawiają się informacje o gigantycznych zarobkach sportowców, jak choćby te dotyczące kontraktu Roberta Lewandowskiego w Arabii Saudyjskiej?

- Rzeczywiście zauważamy rosnące zainteresowanie szeroko rozumianymi usługami okołosportowymi. Coraz częściej słyszymy historie zawodników, którzy mimo wysokich zarobków po zakończeniu kariery znaleźli się w trudnej sytuacji finansowej z powodu złych decyzji lub niewłaściwego doradztwa. Z drugiej strony są też sportowcy, którzy od początku świadomie inwestowali w swoją przyszłość, edukację i rozwój zawodowy. Właśnie dlatego zachęcamy młodych ludzi, zwłaszcza sportowców, aby równolegle z karierą sportową budowali także swój plan B. Kariera sportowa, nawet na najwyższym poziomie, nie trwa wiecznie.

Osoby, które znają sport od środka, rozumieją jego specyfikę, mechanizmy działania klubów, związków i organizacji sportowych, mają ogromny potencjał, aby później odnaleźć się w rolach menedżerskich, organizacyjnych czy doradczych. Często łatwiej jest im zamienić strój sportowca na garnitur menedżera niż osobom, które nigdy nie były częścią tego środowiska.

Wystarczy spojrzeć na liderów wielu organizacji sportowych. Są wśród nich byli zawodnicy, którzy po zakończeniu kariery objęli funkcje kierownicze i zarządcze. To pokazuje, że doświadczenie sportowe może być doskonałym fundamentem do dalszego rozwoju zawodowego.

- Jakimi słowami zachęciłby Pan maturzystów do wyboru tego kierunku?

- Powiedziałbym tak: „Zejdź z poziomu trybun na poziom podejmowania decyzji. Jeśli sport jest twoją pasją, nie musisz ograniczać się do roli kibica. Możesz stać się osobą, która współtworzy reguły gry i podejmuje decyzje wpływające na funkcjonowanie całej branży.”

Urszula Abucewicz/CKiP; fot. Bartłomiej Jętczak/CKiP