Z okazji Światowego Dnia Recyklingu Mateusz Baluk - doktorant Uniwersytetu Gdańskiego i Klimatyczny Człowiek Roku 2025 - udzielił wywiadu Ministerstwu Klimatu i Środowiska (portal gov.pl). Opowiadał m.in. o tym, jak badacze zajmujący się chemią przyczyniają się do dbałości o naszą planetę, jaka jest droga od pomysłu naukowego do wynalazku mającego realne zastosowanie, czego potrzebują studenci i młodzi naukowcy oraz jak wszyscy swoimi codziennymi decyzjami wpływamy na stan środowiska naturalnego.
- Zajmuje się Pan fotokonwersją CO₂, zielonym wodorem i nowatorską metodą recyklingu plastiku. Jak w prostych słowach wyjaśniłby Pan, na czym polegają te technologie i ich innowacyjność i dlaczego są istotne w ochronie klimatu i środowiska?
- Zajmuję się technologiami, które pomagają ograniczyć emisję gazów cieplarnianych i jednocześnie przekształcać odpady lub CO₂ w użyteczne produkty. W dużym uproszczeniu chodzi o to, aby zamiast traktować dwutlenek węgla czy plastik jako problem, potraktować je jako surowiec.
Jednym z obszarów moich badań jest fotokonwersja CO₂. To proces, w którym wykorzystujemy energię światła – najlepiej słonecznego – aby przekształcić dwutlenek węgla w wartościowe związki chemiczne lub paliwa. Można to porównać do sztucznej fotosyntezy: tak jak rośliny wykorzystują światło do przekształcania CO₂ w substancje potrzebne do życia, tak my staramy się zrobić coś podobnego w laboratorium, ale w sposób kontrolowany i technologiczny.
Drugim obszarem jest zielony wodór. Wodór może być bardzo czystym nośnikiem energii, ponieważ podczas jego wykorzystania powstaje głównie woda. Problem polega na tym, że dziś często produkuje się go z paliw kopalnych. Zielony wodór powstaje natomiast z wody przy użyciu energii odnawialnej, np. energii słonecznej lub wiatrowej. Dzięki temu może on zasilać przemysł, transport czy energetykę bez emisji CO₂.
Trzecim kierunkiem jest nowatorski recykling plastiku. Zamiast jedynie mechanicznie przetapiać tworzywa sztuczne – co z czasem pogarsza ich właściwości – opracowujemy metody chemiczne, które rozkładają plastik z powrotem na jego podstawowe składniki. Dzięki temu można ponownie wykorzystać je do produkcji nowych materiałów lub innych produktów chemicznych, albo nawet nowoczesnym materiałów sorpcyjnych.
Wszystkie te technologie mają wspólny cel: zamknąć obieg surowców i energii. Oznacza to ograniczenie emisji CO₂, zmniejszenie ilości odpadów oraz bardziej efektywne wykorzystanie zasobów. W dłuższej perspektywie takie podejście może pomóc w budowaniu gospodarki neutralnej klimatycznie i bardziej przyjaznej dla środowiska.
- Jaka jest droga przed nimi do ich realnego wdrożenia?
- Droga od pomysłu naukowego do realnego wdrożenia jest zwykle kilkuetapowa. Najpierw technologia powstaje w laboratorium - tam sprawdzamy, czy dany proces rzeczywiście działa i czy jest wydajny. Kolejnym krokiem jest skala półtechniczna, czyli tzw. instalacje pilotażowe, w których testuje się rozwiązanie w warunkach bardziej zbliżonych do przemysłowych.
Badania podstawowe jako młodzi naukowcy możemy realizować dzięki wsparciu Narodowego Centrum Nauki, starając się o granty takie jak PRELUDIUM, OPUS czy SONATA. Z kolei badania aplikacyjne mogą być finansowane przez instytucje wspierające wdrażanie innowacji, np. Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w programach takich jak LIDER czy przez Fundację na rzecz Nauki Polskiej w programach typu Proof of Concept.
Następnie pojawia się etap komercjalizacji. Wymaga on ścisłej współpracy z przemysłem, ponieważ to właśnie firmy dysponują infrastrukturą i możliwościami produkcyjnymi pozwalającymi wdrożyć technologię na dużą skalę. W tym procesie bardzo ważne jest także wsparcie finansowe - zarówno ze strony inwestorów, jak i programów publicznych wspierających zielone innowacje. W przypadku technologii takich jak fotokonwersja CO₂, zielony wodór czy zaawansowany recykling plastiku kluczowe są również kwestie ekonomiczne i regulacyjne. Technologie muszą być nie tylko skuteczne, ale także konkurencyjne kosztowo wobec obecnych rozwiązań. Coraz bardziej sprzyjają im jednak zmiany regulacyjne i polityka klimatyczna promująca rozwiązania niskoemisyjne oraz gospodarkę obiegu zamkniętego.
Duże perspektywy widzę również w niedawno wprowadzonym systemie kaucyjnym, który może znacząco zwiększyć poziom odzysku tworzyw sztucznych. Dzięki temu możliwe będzie ich ponowne wykorzystanie do produkcji użytecznych monomerów lub nowych materiałów. Dlatego najbliższe lata będą prawdopodobnie okresem intensywnego przechodzenia od badań laboratoryjnych do pierwszych instalacji demonstracyjnych i przemysłowych. To właśnie na tym etapie nauka, przemysł i polityka klimatyczna muszą ze sobą najściślej współpracować.
- Często mówi Pan, że każdy może dołożyć swoją „zieloną cegiełkę” do ochrony klimatu. Jakie trzy proste działania poleciłby Pan uczniom i studentom, aby zacząć realnie wpływać na środowisko?
- Często powtarzam, że ochrona klimatu nie zaczyna się od wielkich technologii, ale od codziennych decyzji milionów ludzi. Każdy z nas może dołożyć swoją „zieloną cegiełkę”, a jeśli zrobi to wiele osób, efekt naprawdę staje się zauważalny.
Po pierwsze - świadoma konsumpcja. Warto zastanawiać się, czy naprawdę potrzebujemy kolejnej rzeczy, szczególnie jeśli chodzi o ubrania czy elektronikę. Wybieranie produktów trwalszych, naprawianie zamiast wyrzucania i korzystanie z rzeczy dłużej to bardzo realny wkład w ograniczenie zużycia surowców i ilości odpadów.
Po drugie - odpowiedzialne podejście do plastiku i odpadów. Segregacja śmieci, korzystanie z butelek wielorazowych czy ograniczanie jednorazowych opakowań to proste działania, które w skali społeczeństwa mają ogromne znaczenie. Szczególnie teraz, gdy wprowadzane są systemy zwiększające odzysk surowców, każdy z nas może pomóc w zamykaniu obiegu materiałów.
Po trzecie - zdobywanie i przekazywanie wiedzy. Uczniowie i studenci mają ogromną siłę oddziaływania, bo mogą inspirować innych. Warto interesować się tematyką klimatyczną, rozmawiać o niej w swoim otoczeniu, angażować się w projekty naukowe, koła studenckie czy inicjatywy społeczne. Czasem jedna rozmowa czy jeden projekt może sprawić, że ktoś zacznie patrzeć na środowisko w zupełnie inny sposób. Dlatego często powtarzam moją dewizę: „Wszystkie moje działania to zielone cegiełki klimatycznej rewolucji, aby żyć w czystym i bezpiecznym środowisku”. Wierzę, że jeśli każdy z nas dołoży choć jedną taką cegiełkę, razem możemy zbudować realną zmianę.
Cały wywiad można przeczytać tutaj: Z okazji Światowego Dnia Recyklingu rozmawiamy z laureatem konkursu „Klimatyczny Człowiek Roku” 2025 - Edukacja Ekologiczna - Portal Gov.pl.