Stypendyści KRASP i Elsevier na Uniwersytecie Gdańskim. Rozmowa z Vadymem Chepizhenko

Na Uniwersytecie Gdańskim gości dwoje uczestników programu stypendialnego KRASP i Elsevier. Dr Halyna Alekseievska i dr Vadym Chepizhenko - naukowcy z Odeskiego Uniwersytetu Narodowego im. Ilji Miecznikowa - opowiedzieli nam o celach i wyzwaniach związanych z prowadzeniem badań, a także o wrażeniach z pobytu na Uniwersytecie Gdańskim. Jeden z projektów dotyczy udziału angielskiej szlachty w tzw. krucjatach północnych. Rozmawialiśmy o nim z dr. Vadymem Chepizhenko.

Celem programu stypendialnego organizowanego przez Konferencję Rektorów Akademickich Szkół Polskich (KRASP) we współpracy z Elsevier jest wzmocnienie potencjału badawczego doktorantów i młodych naukowców ukraińskich. Program umożliwia im odbycie stażu badawczego w Polsce, podczas którego mogą realizować własne projekty naukowe oraz korzystać z zasobów wybranych ośrodków akademickich.

Dr Vadym Chepizhenko

Dr Vadym Chepizhenko pracuje na Wydziale Archeologii, Etnologii i Historii Światowej w Odeskim Uniwersytecie Narodowym im. Ilji Miecznikowa. Kieruje także Centrum Studiów nad Starożytnością i Średniowieczem. Jako badacz interesuję się społeczną i kulturalną historią średniowiecza, historią elit, genealogią i heraldyką średniowieczną, ikonologią polityczną i historią idei. Aktualnie jego badania koncentrują się wokół prozopografii szlachty angielskiej w latach 1327-1413.

W ramach stypendium KRASP i Elsevier dr Vadym Chepizhenko odbywa staż na Wydziale Historycznym UG pod kierunkiem prof. dr hab. Beaty Możejko. Realizuje projekt badawczy „English Nobility in the Northern Crusades”, którego celem jest określenie zakresu, motywów i form udziału angielskiej szlachty w krucjatach północnych.

Rozmowa z Vadymem Chepizhenko

Karolina Żuk-Wieczorkiewicz: - Pana zainteresowania badawcza koncentrują się na średniowieczu, w tym na średniowiecznej Anglii, oraz na historii elit. Skąd się one wzięły? Co fascynuje Pana w tych tematach?

Dr Vadym Chepizhenko: - Moje zainteresowanie średniowieczem pojawiło się już w czasach szkolnych, kiedy fascynowało mnie czytanie powieści historycznych i literatury fantasy, takich jak Les Rois maudits Maurice’a Druona czy Władca Pierścieni J. R. R. Tolkiena, które odegrały ważną rolę w kształtowaniu mojego wczesnego zamiłowania do świata średniowiecza.

Podczas studiów uświadomiłem sobie, jak dynamiczny i złożony strukturalnie był w rzeczywistości ten okres, wbrew powszechnemu stereotypowi o jego rzekomej „stagnacji”. Średniowieczna Anglia przyciągała mnie jako swego rodzaju historyczne „laboratorium” procesów społecznych i politycznych: to właśnie tutaj na niezwykle wczesnym etapie rozwinęły się skuteczne instytucjonalne mechanizmy władzy, interakcje między monarchią a arystokracją oraz regulacje prawne dotyczące statusu elit.

Historia elit interesuje mnie przede wszystkim jako klucz do zrozumienia, w jaki sposób podejmowano decyzje, jak kształtowały się kultury polityczne i jak budowano hierarchie społeczne. Angielska szlachta w średniowieczu funkcjonowała w ciągłym polu napięć między władzą królewską, interesami lokalnymi i powiązaniami transnarodowymi, co stwarza bogate możliwości analizy tożsamości, strategii autoprezentacji oraz mechanizmów legitymizacji władzy.

Społeczeństwo średniowieczne pozwala prześledzić, w jaki sposób osobiste ambicje, strategie rodzinne i ramy instytucjonalne oddziaływały na siebie, kształtując trwałe wzorce europejskiej kultury elitarnej.

- Planował Pan przeprowadzić badania historyczne dotyczące angielskiej szlachty w krucjatach północnych. W jakim stopniu udało się Panu zrealizować swój plan badawczy?

- Do tej pory udało mi się zrealizować znaczącą i ważną pod względem koncepcyjnym część planowanego projektu badawczego, przede wszystkim jego etapy przygotowawcze, analityczne i metodologiczne. Podczas pobytu na Uniwersytecie Gdańskim skupiłem się na stworzeniu solidnych podstaw źródłowych i historiograficznych, bez których dalsza interpretacja materiału nie byłaby możliwa.

Przede wszystkim przeprowadziłem systematyczną analizę kluczowych źródeł narracyjnych i dokumentów dotyczących udziału angielskiego rycerstwa w działalności Zakonu Krzyżackiego w Prusach, w tym kronik zakonu, korespondencji dyplomatycznej i dokumentów normatywnych. Ważnym etapem tej pracy były badania archiwalne przeprowadzone w Archiwum Państwowym w Toruniu oraz Archiwum Państwowym w Gdańsku.

Równolegle intensywnie korzystałem ze współczesnej historiografii polskiej, niemieckiej i angielskiej, dzięki zbiorom Biblioteki Uniwersytetu Gdańskiego oraz Biblioteki Gdańskiej, co umożliwiło skuteczniejsze osadzenie materiału angielskiego w kontekście bałtyckim i szeroko pojętym europejskim.

Kluczowym wynikiem tego etapu było stworzenie wstępnej prozopograficznej bazy danych angielskich uczestników krucjat północnych, zawierającej informacje o ich pochodzeniu społecznym, formach udziału, chronologii i trasach podróży. Celowo powiązałem tę pracę z moimi wcześniejszymi badaniami nad angielską szlachtą XIV i początku XV wieku, co pozwoliło połączyć „doświadczenie krucjat” z szerszymi strategiami elit dotyczącymi prestiżu, służby i budowania kariery politycznej.

Ponadto poczyniłem znaczne postępy w rozwoju koncepcyjnym projektu: doprecyzowałem pytania badawcze, pogłębiłem perspektywę porównawczą między udziałem angielskiej szlachty w krucjatach w regionie bałtyckim a na Bliskim Wschodzie oraz nakreśliłem interdyscyplinarne ramy łączące podejścia z zakresu historii politycznej, społecznej i kulturowej.

Jednocześnie ostateczna publikacja wyników badań pozostaje zadaniem na kolejny etap projektu. Można zatem mówić o pomyślnym zakończeniu przygotowawczej i analitycznej części badania, co stworzyło solidną podstawę do przeprowadzenia analizy prozopograficznej i przygotowania publikacji naukowych.

- Co podoba się Panu w pobycie i stypendium na Uniwersytecie Gdańskim?

Dr Vadym Chepizhenko podczas wykładu

- Przede wszystkim bardzo cenię sobie wysokie standardy akademickie i przyjazną atmosferę intelektualną Uniwersytetu Gdańskiego. Mój pobyt tutaj dał mi możliwość pracy w środowisku specjalistów, dla których historia średniowiecza i regionu bałtyckiego jest przedmiotem długotrwałych, systematycznych badań. Dyskusje naukowe i nieformalne konsultacje znacznie przyczyniły się do udoskonalenia moich metod badawczych i poszerzenia mojej perspektywy porównawczej.

Ważnym aspektem są również praktyczne ramy stypendium, które pozwalają w pełni skupić się na pracy naukowej. Dostęp do zbiorów bibliotecznych, archiwów i zasobów muzealnych w Trójmieście stwarza optymalne warunki do badań opartych na źródłach, a program stypendialny zapewnia niezbędną stabilność i swobodę naukową do realizacji złożonego, wieloaspektowego projektu badawczego.

Wreszcie sam Gdańsk, jako miasto historyczne, stanowi wyjątkowo inspirujące otoczenie dla mediewisty. Połączenie bogatego dziedzictwa historycznego, dobrze zorganizowanej infrastruktury akademickiej oraz intensywnego życia naukowego sprawia, że mój pobyt na Uniwersytecie Gdańskim jest nie tylko produktywny, ale także stanowi prawdziwie cenne doświadczenie rozwoju zawodowego.

- Jakie największe wyzwania napotkał Pan podczas stypendium?

- Główne wyzwania w trakcie mojego stypendium wiążą się przede wszystkim z intensywnością pracy badawczej oraz koniecznością jak najefektywniejszego wykorzystania ograniczonego czasu na badania. Łączenie studiów nad złożoną historiografią, badań opartych na źródłach oraz aktywnego udziału w życiu akademickim uczelni wymaga wysokiego poziomu samoorganizacji i starannego ustalania priorytetowych zadań, zwłaszcza w tak dynamicznym intelektualnie środowisku.

Kolejnym wyzwaniem jest dostosowanie się do nowego kontekstu akademickiego i językowego. Chociaż angielski służy jako główny język komunikacji naukowej, praca w polskim środowisku akademickim wiąże się ze stopniowym oswajaniem się z lokalnymi tradycjami akademickimi, kulturą naukową oraz, w pewnym stopniu, językiem polskim - szczególnie w przypadku badań bibliotecznych i archiwalnych. Jednocześnie postrzegam to nie tylko jako trudność, ale także jako ważny element rozwoju zawodowego.

Dodatkowe wyzwanie wynika z pracy ze źródłami, które często są fragmentaryczne, trudne do interpretacji i wymagają podejścia interdyscyplinarnego. Wymaga to ciągłej refleksji metodologicznej i konsultacji z kolegami, co jednak ostatecznie sprawia, że proces badawczy staje się głębszy i bardziej produktywny.

Ogólnie rzecz biorąc, postrzegam te wyzwania jako nieodłączną część mobilności akademickiej i rozwoju naukowego. To właśnie dzięki stawianiu czoła tym wyzwaniom pobyt badawczy staje się nie tylko etapem pracy, ale ważnym doświadczeniem w rozwoju zawodowym i osobistym.

- Czy w kontekście prowadzonych tutaj badań coś zrobiło na Panu szczególne wrażenie lub Pana zaskoczyło?

- Tak, podczas moich badań na Uniwersytecie Gdańskim kilka aspektów naprawdę zrobiło na mnie wrażenie. Przede wszystkim stopień, w jakim udział angielskiej szlachty w krucjatach północnych był osadzony w szerszych europejskich sieciach politycznych, dyplomatycznych i kulturowych. Praca z bałtyckimi źródłami i historiografią jasno pokazała, że krucjaty te nie były postrzegane przez współczesnych jako wydarzenia peryferyjne lub epizodyczne, ale raczej jako ważna forma działalności rycerskiej i sposób na wykazanie prestiżu.

Szczególnie zaskoczyło mnie to, jak dobrze udokumentowany okazał się udział poszczególnych członków angielskiej elity - zarówno znanych postaci, jak i tych, którym poświęcono znacznie mniej uwagi naukowej - w kampaniach Zakonu Krzyżackiego. Otwiera to znacznie szersze możliwości analizy prozopograficznej niż początkowo przewidywano i pozwala na dokładniejszą rekonstrukcję indywidualnych tras podróży, motywacji i strategii społecznych.

Kolejnym istotnym spostrzeżeniem była rola czynników kulturowych i symbolicznych - takich jak kodeks rycerski, idea pielgrzymki oraz współczesne pojęcia „wojny sprawiedliwej” - w kształtowaniu decyzji angielskiej szlachty o uczestnictwie właśnie w krucjatach bałtyckich. Pod tym względem materiał dotyczący Bałtyku okazał się szczególnie przydatny do porównania z ruchami krzyżowymi na Bliskim Wschodzie.

Ogólnie rzecz biorąc, moje badania w Gdańsku nie tylko potwierdziły moje początkowe hipotezy, ale także znacznie poszerzyły moje spojrzenie na ten temat, skłaniając do ponownej oceny miejsca krucjat północnych w historii politycznej i kulturowej późnośredniowiecznej elity angielskiej.

- Jaka są Pana największe nadzieje i cele związane z pobytem na Uniwersytecie Gdańskim?

Dr Vadym Chepizhenko podczas wykładu

- Moim głównym celem związanym z pobytem na Uniwersytecie Gdańskim jest znaczne posunięcie naprzód badań nad angielską szlachtą w kontekście krucjat północnych oraz pełne włączenie ich do szerszego dyskursu naukowego dotyczącego regionu bałtyckiego i Europy. Pobyt badawczy traktuję nie tylko jako okres gromadzenia danych, ale jako okazję do opracowania koncepcyjnie dojrzałego studium opartego na połączeniu perspektyw historiograficznych Anglii i Europy Środkowej.

Równie ważna jest dla mnie nadzieja na nawiązanie trwałych kontaktów naukowych z badaczami zajmującymi się historią Zakonu Krzyżackiego, średniowiecznej Polski i regionu bałtyckiego. Taka współpraca nie tylko przyczynia się do udoskonalenia moich własnych podejść metodologicznych, ale także tworzy podstawę dla przyszłych wspólnych projektów, publikacji i międzynarodowych inicjatyw badawczych.

W dłuższej perspektywie mam nadzieję, że wyniki uzyskane podczas mojego pobytu na Uniwersytecie Gdańskim staną się podstawą publikacji naukowych oraz rozwoju większego projektu prozopograficznego poświęconego transnarodowej mobilności średniowiecznych elit. W tym sensie moją największą nadzieją jest to, że ten pobyt badawczy nie będzie odosobnionym epizodem, ale ważnym krokiem w kształtowaniu trwałej, zorientowanej na arenę międzynarodową ścieżki badawczej.

- Czy poleciłby Pan nasz uniwersytet innym badaczom, w tym doktorantom? Dlaczego?

- Tak, bez wątpienia poleciłbym Uniwersytet Gdański innym naukowcom, a zwłaszcza doktorantom. Uczelnia łączy w sobie wysoki poziom akademicki, dobrze rozwiniętą infrastrukturę badawczą oraz otwartą, sprzyjającą atmosferę naukową, co jest szczególnie ważne na wczesnym i średnim etapie kariery akademickiej.

Dostęp do specjalistycznych zbiorów bibliotecznych, archiwów i zasobów muzealnych w Trójmieście stwarza wyjątkowe możliwości prowadzenia dogłębnych badań opartych na źródłach. Zasoby te są szczególnie cenne dla historyków zajmujących się materiałami średniowiecznymi i perspektywami transregionalnymi.

Równie ważne jest podejście uczelni do doktorantów i młodych naukowców, traktowanych jako pełnoprawni członkowie społeczności akademickiej. Możliwość uczestniczenia w seminariach, kolokwiach i nieformalnych dyskusjach naukowych sprzyja rozwojowi zawodowemu, dojrzałości metodologicznej oraz tworzeniu międzynarodowych sieci akademickich.

To właśnie połączenie rygoru akademickiego, wysokich standardów i autentycznego wsparcia sprawia, że Uniwersytet Gdański jest atrakcyjnym i sprzyjającym środowiskiem dla naukowców, którzy pragną rozwijać swoje projekty w szerszym kontekście europejskim i międzynarodowym.

Chciałbym również wyrazić moją szczerą i szczególną wdzięczność prof. Beacie Możejko oraz mgr Kacprowi Pankowi, których wsparcie i osobiste zaangażowanie miały kluczowe znaczenie dla pomyślnego zakończenia mojego pobytu badawczego. Profesor Beata Możejko stworzyła bardzo sprzyjające warunki do pracy naukowej, udzieliła cennych wskazówek dotyczących interpretacji materiałów źródłowych oraz hojnie podzieliła się swoją wiedzą jako specjalistka w dziedzinie średniowiecznej historii regionu bałtyckiego. Jednocześnie jestem głęboko wdzięczny Kacprowi Pankowi za praktyczną pomoc, wsparcie organizacyjne oraz nieustanną gotowość do pomocy w rozwiązywaniu szerokiego zakresu spraw naukowych i codziennych. Ich otwartość, profesjonalizm i życzliwość przyczyniły się w znacznym stopniu nie tylko do sprawnego przebiegu mojego pobytu na Uniwersytecie Gdańskim, ale także do mojego szerszego rozwoju zawodowego i naukowego.

Karolina Żuk-Wieczorkiewicz/CKiP, fot. Bartłomiej Jetczak