Jeżeli matematyka jest królową nauk, to liczba pi jest koroną na jej głowie. Fascynowali się nią uczeni już w starożytności i wciąż pozostaje obiektem zainteresowań badaczy. Mimo że w NASA do obliczeń stosuje się wartość tej liczby „jedynie” do 15 miejsc po przecinku, a żeby dostać się do Towarzystwa Przyjaciół Liczby Pi, „wystarczy” znajomość 100 z nich, rachunki wciąż trwają - w zeszłym roku wyliczono 314 bilionów miejsc po przecinku! Na Wydziale Matematyki, Fizyki i Informatyki UG świętowano podczas Dnia Otwartego 11 marca Dzień Liczby Pi - w związku z jej zbliżającym się świętem. Cieszy, że tego dnia sale wykładowe pękały w szwach, a korytarze Wydziału wypełnił gwar i śmiech uczniów.
Podczas Dnia Liczby Pi uczestnicy mogli zagrać w matematyczne doble, poprawić zadania błędnie rozwiązane przez sztuczną inteligencję, poznać, czym się zajmuje bioinformatyka, i zapoznać się z ofertą innych kierunków, wziąć udział w magicznej sztuczce, podczas której odgadywano myśli uczestników, poszerzyć wiedzę dzięki wykładom popularnonaukowym, a przede wszystkim poznać prawdziwych pasjonatów matematyki. - Niezależnie od tego, jakie ktoś ma poglądy i jaką wiarę wyznaje, wszyscy jesteśmy częścią tego samego świata. Składamy się z tych samych elementów, co wszystko inne we wszechświecie. W pewnym sensie patrzę więc na siebie jak na fragment wszechświata, który doświadcza samego siebie - obserwuje i poznaje rzeczywistość, dlatego pogłębianie wiedzy pozwala mi coraz lepiej rozumieć świat - przyznaje Karol Stabryła, student I roku matematyki. Jego zdaniem to właśnie matematycy budują fundamenty, z których później korzystają inni, i tworzą struktury, które pozwalają opisywać rzeczywistość.
Ludolfina inspiruje
Liczba pi jest stałą matematyczną wyrażającą stosunek obwodu koła do długości jego średnicy, jest jedyną liczbą, która ma swoje święto, a w jej rozwinięciu znajdziemy nie tylko datę swoich urodzin czy numer telefonu. I choć Karol Stabryła przyznaje, że jego fascynacja ludolfiną [określenie liczby pi na cześć naukowca Ludolpha van Ceulena, żyjącego w latach 1540-1610, który obliczył ją z dokładnością do 35 miejsc po przecinku] nieco przybladła - to nie ukrywa, że to był pierwszy krok ku kolejnym fascynacjom ze świata matematyki.
Prawdziwym pasjonatem liczby pi okazał się Suresh Kumar Sharma, który przez 17 godzin i 14 minut wymieniał z pamięci 70 030 cyfr liczby pi i trafił tym samym do Księgi Rekordów Guinessa w 2015 roku, a dziesięć lat później zespół StorageReview ustanowił nowy rekord świata i obliczył 314 bilionów miejsc po przecinku. Liczbie pi swój wiersz poświęciła Wisława Szymborska, pojawia się też w tytule debiutanckiego filmu Darrena Aronofsky’ego o genialnym matematyku.
O prawdziwej, a nie fikcyjnej postaci, czyli Srinivasie Ramanujanie, opowiadał natomiast dr Nikodem Mrożek, który, przywołując biografię tego genialnego samouka, przypomniał, że wzory na pi opracowane przez Ramanujana są tak wydajne, że stały się fundamentem algorytmów używanych przez współczesne superkomputery. O jego życiu opowiada film z 2015 roku „Człowiek, który poznał nieskończoność”.
Pi pozwala na stawianie większej liczby pytań
Czy dzisiaj liczba pi może dalej fascynować? - Pewnie może. Liczba 3 też może fascynować. Dlaczego by nie? Ale pi pozwala na stawianie większej liczby pytań. Istnieje choćby hipoteza, że w jej rozwinięciu występuje każda liczba naturalna. Nie wiadomo, czy kiedykolwiek teoria ta zostanie udowodniona - przyznaje emerytowany prof. Antoni Augustynowicz, który podczas wydarzenia wygłosił wykład o paradoksach. - Gdyby nie matematyka i nauka, to nadal siedzielibyśmy w jaskiniach i rozpalalibyśmy ogień, a tak latamy na księżyc i za chwilę zapewne polecimy na inne planety.
Czy można kochać matematykę? - Można! - zapewnia Maja Zontek, studentka III roku matematyki. - Wielu osobom wydaje się, że jest nieatrakcyjna, nielogiczna i bardzo trudna, a prawda jest taka, że uczy logicznego myślenia, łączenia faktów i analizy danych.
- Nie ma co się bać matematyki, ona jest w miarę łatwa do zrozumienia, pod warunkiem, że się chce, ale jeśli już od początku zakładasz, że to ciężki przedmiot, zbyt skomplikowany i nie dla ciebie, to możesz rzeczywiście ponieść porażkę na tym polu. Matematyka jest obecna w naszym życiu, czy tego chcemy, czy nie, dlatego zrozumienie reguł, które nią rządzą, bardzo pomaga na co dzień - wtóruje jej Maja Urmańska - również z III roku matematyki - i dodaje, jak ważna jest popularyzacja nauki. - Kiedy pokazujemy uczniom zastosowanie nauki w życiu codziennym, widzimy błysk w ich oczach. Nagle okazuje się, że nie ma się czego bać.
Nie boi się jej, a co więcej chce w przyszłości uczyć algebry, geometrii i innych dziedzin matematyki w szkole Martyna Mazuro z XIV Liceum Ogólnokształcącego w Gdyni. - Moja fascynacja tym przedmiotem zaczęła się w VI klasie szkoły podstawowej, kiedy wychowawstwo w mojej klasie objęła nauczycielka matematyki. To jest wspaniała osoba i chciałabym być taka jaka ona - przyznaje licealistka, która przygotowuje się do matury z tego przedmiotu na poziomie rozszerzonym i jest zainteresowana studiowaniem matematyki na specjalizacji nauczycielskiej.
Pokazują inne oblicze przedmiotów ścisłych
Dzień Liczby Pi odbył się w ramach Dni Otwartych. Wydarzenie to skierowane było przede wszystkim do uczniów i uczennic szkół średnich oraz szkół podstawowych (przede wszystkim klas VII-VIII). - Wszystko zaczęło się 10 lat temu, kiedy z inicjatywy profesora Andrzeja Szczepańskiego, ówczesnego dyrektora Instytutu, 2015 rok ogłoszono w województwie pomorskim Rokiem Matematyki - informuje dr Marta Frankowska, koordynatorka imprezy. - Od tego czasu systematycznie co roku organizujemy takie cykliczne popularnonaukowe imprezy, na których oferujemy uczniom różnego rodzaju zajęcia w formie wykładów lub warsztatów związanych z popularyzacją nauki, a dokładniej matematyki, fizyki i informatyki. Są to przedmioty, które nie do końca dobrze wszystkim się kojarzą, a my pokazujemy ich inne oblicza. Chcemy pokazać, że nauka matematyki, fizyki czy informatyki może odbywać się również poprzez zabawę.
I najwyraźniej takie inicjatywy przynoszą efekt. - Kiedy prowadzę zajęcia ze studentami i zachęcam ich do włączenia się w organizację tego wydarzenia, zdarzają się głosy: „Znam”, „Byłam w zeszłym roku ze swoją szkołą” - to cieszy, że ciekawość do przedmiotów ścisłych pączkuje i może być nadal rozwijana na UG.
A często początek przygody z matematyką zaczyna się podczas Dni Liczby Pi. Warto dodać, że po raz pierwszy Dzień Liczby Pi celebrowano na świecie 14 marca 1988 roku. Tego dnia obchodzimy również rocznicę śmierci wielkiego fizyka, Stephena Hawkinga, który zmarł w 2018 roku. 14 marca 1879 roku urodził się Albert Einstein.
To kto podejmuje wyzwanie i nauczy się 100 miejsc po przecinku? Dajcie znać, gdy wstąpicie w poczet członków Towarzystwa Przyjaciół Pi.